rozmiar tekstu

Kalendarz 2018 - luty

Łukasz Mięgoć

O sobie

Mieszkaniec Piechowic, od dziecka miłośnik górskich wędrówek, który jakieś 10 lat temu postanowił połączyć pasję chodzenia po górach z pasją fotografowania. Pierwsze fotograficzne kroki stawiał w Karkonoszach by potem wyruszyć na fotograficzne wyprawy połączone z trekkingami po Karpatach Ukraińskich, Alpach w Słowenii, Szwajcarii, Francji oraz gruzińskim Kaukazie.
Profil fotograficzny na Facebooku: https://www.facebook.com/LukaszMiegocPhotography/

O fotografii

 Tamten dzień wcale nie zapowiadał się dobrze jeśli chodzi o pogodę, także aparat pakowałem do plecaka bez jakichś większych nadziei na zrobienie ciekawych zdjęć. Od rana mgła gęsta jak mleko, także przez cały niebieski szlak z Michałowic do Rozdroża Pod Wielkim Szyszakiem wiało nudą. Dopiero jakieś niewinne słoneczne przebłyski można było uświadczyć niedaleko stacji przekaźnikowej na Śnieżnych Kotłach. Nie spodziewałem się jednak po nich niczego wielkiego...a jednak myliłem się! W okolicach Łabskiego Szczytu w ciągu kilku sekund mgła rozstąpiła się i nastąpił bardzo miły dla oka spektakl, którego nie mogłem nie uwiecznić. Słońce świeciło jakieś 30 minut, potem wszytsko znów przykryły chmury...myślę, że właśnie dla takich chwil warto chodzić w góry:)